Nóż w samolocie – kiedy wolno?

Ok: lecisz w tropiki. Szczepienia są, solidne buty są, leki na zapas są. Co jeszcze trzeba mieć przy sobie? Zdecydowanie: nóż. Trudno sobie wyobrazić przedzieranie się przez dżunglę czy podróżowanie przez bezdroża bez tak podstawowego ekwipunku. I tu pojawia się pierwszy problem. Czy nóż można zabrać do samolotu? A jeśli tak, to: jak i jaki?

Na początek obalmy pewien mit: zasadniczo nie ma odgórnego zakazu wnoszenia noży na pokład samolotu. Oczywiście – pod pewnymi warunkami; zależnymi od lotniska, kraju i linii lotniczych. O ile jednak z mieczem czy halabardą na pokład nas nigdy nie wpuszczą, o tyle z nożem – to już zależy – z praktyki; również od samej nadgorliwości (lub jej braku) u lokalnej ochrony. Jeśli jednak nie chcesz na miejscu kupować byle czego, jak najbardziej masz podstawy do tego, aby zabrać ze sobą d samolotu któryś z ulubionych noży – np. z serii naszych noży survivalowych… choć niekoniecznie trzymając go w trakcie lotu przy sobie.

EDC w samolocie

EDC, czyli survivalowy „Every Day Carry” bez żadnego wyjątku zakłada, że jednym z przedmiotów, które musimy zabrać do plecaka, jest nóż. Hipotetycznie, lecąc np. na Filipiny, można ławo taki nóż kupić na miejscu, ale z praktyki – nie jest to idealne rozwiązanie. Nie bez powodu lokalni przewodnicy, widząc noże lub scyzoryki zrobione w Europie, dostają małych ataków zazdrości. Tak: chodzi o ich jakość.
Nie znaczy to jednak, że zabieranie noża do samolotu jest zawsze możliwe (nawet mimo sprzyjających przepisów) i oczywiście – każdy kraj i jego lotniska mają tutaj własne regulacje. Polecamy poniższy film z obszernym poradnikiem co zabrać do EDC, a jeśli chcecie przejść bezpośrednio do fragmentu o nożach, zaczyna się on od 6 minuty „Every Day Carry, które można zabrać na pokład samolotu”:

Generalnie do samolotu możemy zabrać prawie wszystko – pod jednym warunkiem: musi się to znajdować w luku bagażowym, w bagażu rejestrowanym. Tak: można tam nadać nawet amunicję i broń palną.

A czego nie wolno mieć przy sobie na pokładzie? M.in.: wiatrówek, łuków, kusz, strzał, żyletek, broni palnej i replik, pałek i kijów baseballowych, amunicji, toporów, siekier, harpunów, czekanów, maczet, mieczy, gazów obezwładniających oraz… łyżew. To tak w skrócie i oczywiście; nie jest to kompletna lista. I tak: nieprzypadkowo nie ma w tym fragmencie zasady, że „definitywnie nie wnosimy na pokład” noży. Co nie znaczy, że można wnosić dowolny. Niestety (lub stety; to jednak o bezpieczeństwo chodzi), można wnieść na pokład tylko nieliczne.

Święta zasada: maksymalnie 6 cm ostrza

Tutaj nie ma o czym dyskutować. Zasada długości ostrza wnoszonego na pokład w bagażu podręcznym jest stała i to przez nią na niektórych lotniskach, w widocznych miejscach, możesz zobaczyć linijki. 6 cm długości ostrza dotyczy przy tym nie tylko noży, ale też nożyczek, scyzoryków i multitooli. Poniżej tej długości możesz wnieść nóż na pokład w bagażu podręcznym lub przy sobie; idealnie się do tego nadaje np. nóż SB 19 – Fang – przeznaczony do mniejszych prac survivalowych. A większe ostrza… O ile nie nadamy ich w bagażu w luku, to na miejscu, przed wybraniem się do dżungli, zawsze będzie można kupić tanią maczetę, która przyda się – wiadomo: do ścinania drewna, przedzierania się przez dżunglę i przygotowania opału.

Ciekawostka. Brytyjskie prawo zabrania noszenia przy sobie noża „bez ważnej przyczyny” o ile nie jest to nóż składany o długości ostrza maksymalnie 76 mm. Nieduże sprężynowce dają więc radę, ale z kozikiem większych rozmiarów… to już dopiero w buszu.

Praktyczny test z wniesieniem noża na pokład – odprawa na lotnisku Londyn-Heathrow

Ok, tyle lotniska. A co na ten temat mówią same linie lotnicze? Oczywiście – każda z nich ma własną politykę i tak na przykład, Ryanair wśród rzeczy, których nie można wnosić na pokład wymienia: „…broń spiczasta i z ostrzem oraz ostre przedmioty… szpikulce do lodu, łyżwy, noże z blokadą lub sprężynowe z ostrzami dowolnej długości, noże rytualne, religijne i myśliwskie wykonane z metalu lub innych materiałów twardych… skalpele, nożyczki o ostrzach powyżej 6 cm…” (źródło: ryanair.com) czyli, krótko mówiąc – w odpowiedziach na pytania pasażerów sugeruje dużo ostrzejsze zasady niż np. LOT czy londyńskie lotnisko. Ale sprawdźmy dalej. Na tej samej stronie, choć w innej zakładce linie twierdzą coś innego, a mianowicie, że: „8.4.7 Wszystkie ostre przedmioty znajdujące się w Bagażu Rejestrowanym powinny zostać owinięte w celu zapobieżenia obrażeniom kontrolerów i personelu obsługi naziemnej. (źródło: https://www.ryanair.com/pl/pl/Przydatne-informacje/centrum-pomocy/warunki-i-postanowienia/termsandconditionsar_286866930). Czyli można, czy nie można drogi Ryanairze?

Nie przewiozłeś? Kup koniecznie

Ok, zabrałeś najtańszy scyzoryk, aby na „w razie czego” nie było go żal. I wspomniane „w razie czego” niestety się wydarzyło, bo lecisz do jakiegoś niezbyt europejskiego kraju – dajmy na to: do Chin. W terenie jednak bez noża jak bez ręki; kup więc jakikolwiek (nóż lub maczetę), trzymaj w pochwie u pasa i sprawdzaj czasem, czy znajduje się na swoim miejscu. A poza tym: udanego buszowania w buszu! Najlepiej z naszym toporkiem T 19 – Spark. Tylko pamiętaj o tym, ale nadać go w luku (inne noże, dla świętego spokoju; najlepiej też)!

Typ przedmiotuBagaż podręcznyBagaż rejestrowany
Brzytwy, żyletki luzemNIETAK
Buty na szpilkachTAKTAK
Cążki do paznokci i skórekTAK<TAK
Druty, szydełka do robótekNIETAK
Golarki i ostrzaNIETAK
Jednorazowe maszynki do goleniaTAKTAK
Noże, nożyczkiNIETAK
SkalpeleNIETAK
Strzykawki i igły

 

Pełne zestawienie dostępne jest na stronie eSky.

Zdjęcie: Joshua Hanson on Unsplash

Rating: 5.0/5. From 1 vote.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *